Moja opinie jest dwojaka. Na oddziale chirurgii onkologii ginekologicznej czułam się bardzo zaopiekowana. Proces leczenia przebiegł bardzo szybko, wszystko miałam na bieżąco wyjaśniane. Personel medyczny był bardzo wspierający i pomocny. Natomiast oddział radioterapii to straszna trauma. Zostałam obrażona publicznie, ponieważ nie miałam dobrze wyczyszczonych jelit. Następnie na brachyterapii lekarka traktowała mnie przedmiotowo - bolało mnie okropnie, a ona była niemiła i bardzo niedelikatna. Po...